„Błogosławieństwo Dna” – Czy Kryzys Jest Konieczny, by Zacząć Żyć? Psycholog Marta Miłuńska o Metanoi i Pozytywnej Dezintegracji
Czy robisz wszystko, by utrzymać kontrolę nad swoim życiem? Czy boisz się momentu, w którym wszystko się posypie, a Ty stracisz grunt pod nogami? W naszej kulturze „dno” kojarzy się z upadkiem i klęską. Jednak w najnowszym odcinku podcastu „Kim Jestem”, Marta Miłuńska – psycholog, psychoterapeutka i terapeuta traumy – stawia przewrotną tezę. A co, jeśli dno jest jedynym miejscem, od którego możemy się solidnie odbić?
Dlaczego Boimy się Utraty Kontroli?
Marta Miłuńska zauważa, że większość z nas zużywa ogromne pokłady energii życiowej, by uniknąć konfrontacji z własnym bólem i bezradnością. Od dzieciństwa budujemy mechanizmy obronne. Tworzymy pancerz, który ma nas chronić przed trudnymi emocjami, odrzuceniem czy lękiem. „Trzymamy się kupy” – jak to obrazowo określa nasza rozmówczyni.
Funkcjonujemy w sztywnych strukturach, które sami sobie narzuciliśmy: bycia idealnym pracownikiem, wzorową matką, silnym mężczyzną. Jednak te struktury często są oparte na lęku, a nie na prawdzie o nas samych. Kiedy przychodzi kryzys, ta konstrukcja zaczyna pękać. I choć brzmi to przerażająco, jest to początek uzdrowienia.
„My czasami zużywamy wszystkie możliwe siły życiowe, żeby nie dopuścić do bycia na dnie. (…) Ale gdybyśmy spojrzeli na to dno jako na takie miejsce, od którego możemy się wreszcie odbić?”
Metanoia – Przemiana Przez Rozpad
W rozmowie pojawia się kluczowe pojęcie – metanoia. To greckie słowo oznaczające głęboką przemianę umysłu, nawrócenie, zmianę myślenia. Kryzys, który rozbija nasze dotychczasowe życie (rozwód, choroba, utrata pracy, wypalenie), jest momentem dezintegracji. Ale – jak podkreśla Marta Miłuńska – może to być dezintegracja pozytywna.
To, co nas do tej pory trzymało w ryzach (np. surowy głos wewnętrznego krytyka), przestaje działać. Ból jest zbyt duży, by go uciszyć. Wtedy pojawia się przestrzeń na refleksję, na zatrzymanie się i zadanie sobie pytania: „Kim ja właściwie jestem, kiedy nie pełnię tych wszystkich ról?”.
„Ten moment kryzysu, ten moment rozłamania, to może być moment przełomowy dla Twojego życia. (…) To jest moment, kiedy może zacząć się metanoia. Całkowita zmiana umysłu, rekonstrukcja.”
Koniec Iluzji – Prawda, Która Wyzwala
Dno to miejsce, w którym umierają iluzje. Iluzja o naszej samowystarczalności, o naszej nieskazitelności, o tym, że nad wszystkim panujemy. Marta Miłuńska mówi o tym stanie jako o swego rodzaju „błogosławieństwie”, choć trudnym do przyjęcia.
To moment stanięcia w nagiej prawdzie. Widzimy swoje mechanizmy, swoje zaniedbania, ale też swoje prawdziwe potrzeby, które przez lata były spychane na margines. Zamiast „trzymać fason”, zaczynamy czuć. Zamiast udawać, zaczynamy być. To bolesne, ale niezbędne, by zbudować siebie na nowo – tym razem na fundamencie prawdy i akceptacji, a nie lęku.
„To jest moment, kiedy te iluzje wszystkie jak domek z kart padają. Rozsypuje się to wszystko na chwilę na stole. I zaczynam siebie widzieć (…) w pokorze tego, kim naprawdę jestem i kim naprawdę nie jestem.”
Nie Jesteśmy Samotnymi Wyspami
Jednym z najważniejszych wątków tego odcinka jest rola drugiego człowieka w wychodzeniu z kryzysu. Marta Miłuńska podkreśla, że kiedy jesteśmy w stanie rozsypki, potrzebujemy zewnętrznego „narratora”. Potrzebujemy kogoś – terapeuty, przyjaciela, mentora czy mądrej wspólnoty – kto nas zobaczy, usłyszy i pomoże nam zintegrować to trudne doświadczenie.
Samotność w kryzysie jest destrukcyjna. Uzdrowienie przychodzi w relacji. Potrzebujemy usłyszeć głos, który powie: „Widzę Cię. Dasz radę. Nie jesteś sam”. To buduje naszą odporność psychiczną i pozwala przekuć traumę w siłę.
Jeśli czujesz, że Twoje życie chwieje się w posadach, albo boisz się puścić kontrolę – ta rozmowa da Ci nową perspektywę i nadzieję.
Posłuchaj pełnej, głębokiej rozmowy w najnowszym odcinku:


