Od Poczucia Bezsensu do Prawdziwej Autentyczności – Jak Przestać Udawać i Odkryć Siebie? Kasia o Pustce, Kopiowaniu Innych i Głosie, Który Zmienił Wszystko
Czy czujesz czasem, że Twoje życie to ciągłe odgrywanie ról? Czy zdarza Ci się kopiować zachowania, styl czy wybory innych ludzi tylko po to, by zyskać ich akceptację i wtopić się w tłum? W dzisiejszym świecie, gdzie nasza wartość często mierzona jest przez pryzmat wyglądu, sukcesów zawodowych i posiadanej pozycji, bardzo łatwo jest stracić z oczu to, kim naprawdę jesteśmy. W najnowszym odcinku podcastu „Kim Jestem” swoją niesamowicie szczerą i poruszającą historią dzieli się Kasia, która przez większość swojego życia zmagała się z paraliżującym poczuciem bezsensu.
Kasia zabiera nas w głęboką podróż przez lata udawania, budowania fałszywego wizerunku, ucieczki w wir korporacyjnej pracy i imprez, aż po jeden, przełomowy moment, w którym – ukryta za kościelnym słupem – usłyszała głos, który na zawsze zdjął z niej maskę.
Zgubione „Ja” i życie jako kopia innych
Kasia rozpoczyna swoją opowieść od powrotu do czasów dzieciństwa i wczesnej młodości. Już wtedy towarzyszyło jej uczucie, że wszystko, co ją otacza, pozbawione jest głębszego sensu. Sytuację pogorszył rozwód rodziców i napięta atmosfera w gimnazjum. Z powodu wady wzroku i grubych okularów czuła się inna, odrzucona i definiowana wyłącznie przez swój wygląd.
Brak akceptacji i poczucia własnej wartości sprawił, że Kasia postanowiła całkowicie zrezygnować z szukania prawdziwej siebie. Zamiast tego wybrała drogę na skróty – zaczęła kopiować innych.
„Stałam się osobą, która nie wiedziała, kim jest (…). Zauważyłam, że świat zaczyna definiować człowieka na podstawie tego, jak wygląda, co osiągnie i jak żyje. Zaczęłam kopiować życie wielu ludzi. Podglądałam, jak to się zachowuje, jak to mówi, jak to wygląda (…). Byłam taką pustą kopią wielu ludzi i nawet nie czułam w sobie chęci zawalczenia o to, żeby siebie odnaleźć. Uważałam, że moje zdanie nie ma znaczenia.”
Znieczulanie pustki – Kariera, imprezy i iluzja szczęścia
Z czasem to poczucie bezsensu zmieszało się z rozczarowaniem, zazdrością i kompleksami. Aby zagłuszyć wewnętrzną pustkę, Kasia rzuciła się w wir świata, wierząc, że spełnienie przyniesie jej to, co narzuca społeczeństwo: dobre wykształcenie, pozycja, bywanie w odpowiednim towarzystwie. Uciekała w imprezy i używki, budując wokół siebie mur.
Mimo zewnętrznych sukcesów, w środku gasła. Zdała sobie sprawę z tego, że w wieku 25 lat jest „dorosłą kobietą, która nie umie zawalczyć o siebie i nie umie zdefiniować swoich potrzeb”. Czuła, że całkowicie straciła kontrolę nad własnym życiem, a jej intuicja, która kiedyś kazała jej szukać prawdziwego sensu, została przykryta grubą warstwą pozerstwa.
Ukryta za słupem: Rozpaczliwa modlitwa i Głos, który leczy
Przełom nadszedł w najmniej oczekiwanym momencie. Kasia, która do tej pory traktowała kościół jak zwykły budynek i omijała z daleka tematy wiary, usłyszała od znajomej z pracy świadectwo o żywym Bogu. Mimo buntu i oporu, postanowiła zaryzykować. Poszła na spotkanie wspólnoty modlitewnej w środku tygodnia. Przerażona tym, co widzi – ludźmi, którzy autentycznie cieszą się życiem i modlitwą – usiadła z boku i schowała się za słupem, aby stać się niewidoczną.
Będąc na skraju fizycznego i psychicznego wyczerpania, zdobyła się na najprostszą, ale najprawdziwszą modlitwę w swoim życiu: „Boże, jeżeli istniejesz, to zrób coś, bo ja już nie mam siły”.
Odpowiedź przyszła natychmiast, w sposób, którego nie da się racjonalnie wytłumaczyć.
„Zalała mnie fala gorąca (…). Usłyszałam głos fizycznie w uszach, ale tak jakby w całej mnie, który powiedział: »Zawsze przy tobie byłem. Nigdy cię nie opuściłem. Bardzo cię kocham, jesteś piękna i już zawsze przy tobie będę«. Zrozumiałam, że to było coś bardzo indywidualnego. Odwróciłam się, patrzyłam, czy za mną nie siedzi jakiś mężczyzna (…). Płakałam przez tydzień. Odzyskałam sens.”
To jedno doświadczenie wyrwało Kasię z wieloletniego marazmu. Odrzuciła maski, przestała udawać i kopiować znajomych. Znalazła odwagę, by poznawać prawdziwą siebie – swoje pragnienia, marzenia i wartości. Znalazła również kochającą społeczność, męża i przestrzeń, w której wreszcie może być autentyczna.
Jeśli czujesz, że zapomniałeś, kim naprawdę jesteś, jeśli zmęczyło Cię ciągłe udawanie, uciekanie przed swoimi zranieniami lub jeśli masz wrażenie, że Twoje życie nie ma głębszego sensu – ta historia może stać się Twoim punktem zwrotnym.
Posłuchaj pełnego, niezwykle inspirującego świadectwa Kasi w najnowszym odcinku podcastu „Kim Jestem”:


