„Chomik w Kołowrotku” czy Życie Pełne Sensu? – Jak Odkryć Swoje Powołanie? Krzysztof Najdowski o Celu i Znaczeniu Naszych Działań
Czy zdarza Ci się budzić rano z poczuciem, że robisz tak wiele, ale właściwie nie wiesz po co? Czy pomimo posiadania talentów, wiedzy i dobrej pracy, czujesz wewnętrzną pustkę i brak energii do działania? W dzisiejszym, pędzącym świecie bardzo łatwo jest wpaść w pułapkę ciągłej aktywności, gubiąc z oczu ostateczny cel. W najnowszym, solowym odcinku podcastu „Kim Jestem”, w rolę głównego prowadzącego i gościa zarazem wciela się Krzysztof Najdowski – mentor rozwoju osobistego i zawodowego, edukator oraz twórca inicjatywy „Jestem z powołania”.
Krzysztof dzieli się swoimi osobistymi doświadczeniami oraz potężnymi narzędziami, które pomagają odpowiedzieć na fundamentalne pytania: Kim jestem? Po co tu jestem? I jak odkryć swoje prawdziwe powołanie?
Urok (i pułapka) „Chomika w Kołowrotku”
Krzysztof Najdowski zauważa, że często skupiamy się na pytaniu „co mam robić?” lub „kim jestem?”, zapominając o znacznie ważniejszym pytaniu: „po co to robię?”. Bez znajomości celu nasze życie, mimo ogromnego wysiłku, staje się biegiem donikąd.
Posługując się historią słynnej pływaczki Florence Chadwick, która poddała się zaledwie kilometr przed celem z powodu gęstej mgły, Krzysztof uświadamia nam kluczową prawdę: to nie brak sił nas powstrzymuje, ale brak wizji. Gdy gubimy z oczu cel, tracimy energię.
„Możemy dużo robić, dużo mówić, dużo służyć, ale jesteśmy troszeczkę jak taki chomiczek, który biegnie w kółeczku. Dużo łapkami przebiera, ale biegnie donikąd. Nie wie, po co to robi. (…) Gdy widzimy cel, do którego zmierzamy, to on wyzwala w nas potrzebną energię i siłę do zrealizowania naszych dążeń.”
Lekcja z obozu koncentracyjnego: Siła Znaczenia
Aby zrozumieć, jak wielką siłę ma poczucie sensu, Krzysztof przywołuje postać Viktora Frankla – psychiatry i twórcy logoterapii, który przeżył obóz koncentracyjny w Auschwitz. Frankl zauważył pewien paradoks: to nie zawsze najsilniejsi fizycznie więźniowie przeżywali najdłużej. Znacznie częściej przetrwali ci, którzy byli słabsi, ale mieli w sobie głębokie poczucie sensu.
Co ich trzymało przy życiu? Świadomość, że mają dla kogo żyć. Że poza drutami obozu ktoś na nich czeka, że mają niedokończone dzieło, misję do spełnienia. Poczucie, że są komuś potrzebni, wyzwalało w nich nadludzką siłę do przetrwania piekła.
„Nasze serce pragnie czegoś o wiele więcej – pragnie znaczenia. Dla siebie, dla innych, dla Boga. I gdy odkrywamy ten sens, ten motyw, wtedy chce nam się żyć. Ale gdy nie ma tego, to co z tego, że wiemy, jakie mamy talenty? Co z tego, że wiemy, jaką jesteśmy osobowością czy jaką mamy wiedzę?”
Drogowskaz 1: Szukaj „Styku Sensu”
Jak w takim razie odkryć to powołanie w codzienności? Krzysztof proponuje proste, ale głębokie ćwiczenie. Nie potrzebujesz do tego skomplikowanych testów psychologicznych. Wystarczy, że przyjrzysz się swoim codziennym aktywnościom.
Pomyśl o czynności, którą lubisz robić, która Cię ożywia i daje radość. Następnie pomyśl, jak ta czynność wpływa na innych ludzi. Jeśli to, co robisz, z jednej strony daje Ci satysfakcję, a z drugiej strony realnie pomaga, wspiera, leczy lub podnosi na duchu drugiego człowieka – znalazłeś się w niezwykłym miejscu.
„W tym miejscu, gdzie to jest znaczące dla ciebie i znaczące dla tej osoby, jest coś, co nazywam »stykiem sensu«. W tym miejscu mamy doświadczenie, że robię rzeczy, które mają sens i ja się realizuję. Poprzez te momenty sensu może objawić się nasze powołanie.”
Drogowskaz 2: Zapytaj Stwórcę
Drugi drogowskaz wymaga spojrzenia wyżej. Krzysztof podkreśla, że nikt z nas nie powołał się do życia sam. Skoro zostaliśmy stworzeni, to znaczy, że nasz Stwórca miał w tym konkretny cel. Albert Einstein zapytany kiedyś, jakie pytanie zadałby Bogu, odparł, że zapytałby, jak powstał wszechświat. Krzysztof uważa jednak, że znacznie lepszym pytaniem jest: dlaczego powstał wszechświat i dlaczego ja tu jestem?
Jako chrześcijanin, Najdowski zachęca do bardzo bezpośredniej, wręcz intymnej konfrontacji z Bogiem. Powołując się na słowa z Księgi Jeremiasza („Wołaj do Mnie, a odpowiem ci”), zachęca, aby zapytać Boga wprost o swoją tożsamość.
„Chciałbym zachęcić was do zadania Bogu osobistego pytania: »Jezu, powiedz mi, kim jestem w Twoich oczach? Jak mnie widzisz?«. I potem poczekaj i zobacz, co się pojawi. (…) Gdy zbliżasz się do swojego powołania, zaczynasz lepiej rozumieć, kim jesteś i nagle zaczynasz widzieć, jakie konkretne »owoce« chcesz w życiu przynosić.”
Jeśli czujesz, że biegniesz w kołowrotku, jeśli Twoje dotychczasowe sukcesy przestały Cię cieszyć, lub po prostu szukasz potwierdzenia, czy idziesz dobrą drogą – ten odcinek jest dla Ciebie. To czas, by zatrzymać się, wyjść z mgły i odzyskać wizję swojego życia.
Posłuchaj pełnej, głębokiej i bardzo osobistej refleksji Krzysztofa Najdowskiego w najnowszym solowym odcinku podcastu „Kim Jestem”:


